Interpelacja w sprawie stosowanych praktyk w zakresie procedury wykonywanej przez kierowników urzędów stanu cywilnego w kraju i opłat skarbowych przy zawieraniu małżeństw
Panie Ministrze! 15 listopada 1999 r. minął rok od wprowadzenia w życie zmian w ustawach: Kodeks rodzinny i opiekuńczy, Prawo o aktach stanu cywilnego i innych, jak też aktów do nich wykonanych. Zmiany te dotyczyły, krótko mówiąc, praktycznej realizacji art. 10 konkordatu pomiędzy Stolicą Apostolską a Rzecząpospolitą Polską, który daje możliwość obywatelom polskim zawarcia małżeństwa wyznaniowego ze skutkami w prawie polskim, tzn. ˝wywiera ono takie same skutki, jakie pociąga za sobą zawarcie małżeństwa zgodnie z prawem polskim˝. Inaczej mówiąc, w rodzinnym prawie polskim istnieje jedna instytucja małżeństwa, są natomiast dwa sposoby czy możliwości jego zawarcia. Z tego, co wiemy, obywatele w większości korzystają z możliwości zawarcia małżeństwa tzw. konkordatowego. Dzisiaj wiemy, że podjęte zmiany są korzyścią dla obywateli i wszelkie obawy przeciwników takich rozwiązań zostały ponad wszelką wątpliwość rozwiane. Jednak stosowana praktyka proceduralna w interpretacji podległych panu pracowników MSWiA jako wytyczne do pracy dla kierowników USC przy zawieraniu małżeństw ˝konkordatowych˝ jest niepokojąca, różnicuje bowiem obywateli w zakresie ponoszonych opłat skarbowych z tym związanych, jak też gromadzenia zbędnych dokumentów w trakcie tychże procedur. Otóż do zawarcia małżeństwa ˝konkordatowego˝ zainteresowani muszą uzyskać zaświadczenie (3 egzemplarze) stwierdzające brak okoliczności wyłączających zawarcie małżeństwa. Wydanie i zaświadczenia poprzedza złożenie pisemnego zapewnienia przed kierownikiem USC przez nupturientów o braku przeszkód do jego zawarcia, jak też dokumentów dodatkowych w postaci aktów stanu cywilnego, różnych, w zależności od stanu cywilnego osób zamierzających zawrzeć małżeństwo. W zaleceniach kierowanego przez pana ministerstwa zaświadczenie, o którym mowa, powinno być wydane na pisemny wniosek zainteresowanych. Dlaczego taki wniosek mają składać i wnosić za to opłatę skarbową, jak też opłatę za zaświadczenie - przecież wdane zaświadczenie nie kończy sprawy zawarcia małżeństwa, a jest tylko elementem procesu trwającego? Przecież w zalecanej praktyce nupturienci zamierzający zawrzeć małżeństwo ˝cywilne˝ nie składają pisemnego wniosku o jego zawarcie podlegającego opłacie skarbowej. Druga kwestia krzywdząca zainteresowanych to zalecenie pańskich pracowników, by przy ustalaniu możności zawarcia małżeństwa do zaświadczenia ˝konkordatowego˝ nupturienci składali opłacone opłatą skarbową odpisy aktów stanu cywilnego, bez względu na to, czy pozostają one w dyspozycji kierownika USC wystawiającego zaświadczenie, czy też pochodzą z innego urzędu. Przecież kierownik USC, w którego dyspozycji pozostają akta stanu cywilnego nupturientów, może sam to sprawdzić i zbędne jest wypisywanie odpisów, a tym bardziej ich opłacanie opłatą skarbową. Zaznaczam, że nie wypisuje się ich, jeżeli w USC pozostają akta stanu cywilnego potwierdzające dane osobowe i stan cywilny, gdzie małżeństwo jest zawierane. Panie Ministrze! Podstawą sporządzenia aktu małżeństwa w prawie polskim są: 1) oświadczenia osób wstępujących w związek małżeński złożone przed kierownikiem USC w obecności świadków, 2) zaświadczenie (dwustronny dokument) wystawione przez USC miejsca zamieszkania jednej ze stron i drugostronnie wypełnione przez osobę uprawnioną w uprawnionym kościele bądź związku wyznaniowym, dostarczone w terminie 5 dni do USC miejsca, gdzie to zdarzenie wystąpiło. Zatem sporządzenie aktu małżeństwa tzw. konkordatowego nie jest w żaden sposób uzależnione od dokumentów, które kierownikowi USC pozwoliły wystawić zaświadczenie. W związku z tym dyspozycja § 15 pkt. 2 rozporządzenia MSWiA z dnia 26 października 1998 r. ma jedynie charakter porządkowy, tzn. by akta zbiorowe były w miejscu sporządzenia katu, bez względu na to, czy zawierają one odpisy prawem wymagane czy też notatki urzędowe, ponieważ w tym momencie nie mają wpływu na jego treść. Jednakże wg zaleceń pracowników ministerstwa nadzorujących pracę urzędów stanu cywilnego obywatele zawierający małżeństwa konkordatowe zobowiązani są zapłacić za wybór tej drogi minimum 26 zł 50 gr przy stanie cywilnym: kawaler i panna, zaś np. wdowiec i wdowa - aż 46 zł 50 gr. Taka interpretacja, moim zdaniem, jest zbędna i krzywdząca. W państwie prawa wybór możliwości czy sposobu zawierania małżeństwa nie powinien różnicować obywateli nawet złotówką, jeżeli w efekcie tych czynności w prawie polskim pozostaje jedna instytucja małżeństwa. Biorąc powyższe pod uwagę, proszę o jasne, wyraźne i zrozumiałe dla wszystkich stanowisko pana ministra. Interpretacja ministra finansów w podnoszonych kwestiach opłat skarbowych w okresie trwania nowych rozwiązań była dotychczas kompromitująca, a ostatnio zawarta w piśmie z dnia 4 maja 1999 r., nr LK.80-278/99/GN, jest zagmatwana, jednakże w konkluzji zawiera stwierdzenie, że ˝zawarcie związku małżeńskiego przed kierownikiem USC, jak i przed duchownym, jeśli związek ten ma podlegać prawu polskiemu, w świetle przepisów o opłacie skarbowej winno by traktowane tak samo˝. Czy zatem Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji nie powinno uporządkować podnoszonych kwestii, zrównując zarówno procedury, dokumenty i opłaty z tym związane, by nie różnicować obywateli z uwagi na ich dobrowolny wybór, jeśli prawo daje takie możliwości, przy spełnieniu zasady, że obywatele są równi wobec prawa? Z poważaniem Poseł Krzysztof Jurgiel Białystok, dnia 17 lutego 2000 r.
- Interpelacja w sprawie funkcjonowania straży pożarnych po wejściu Polski do Unii Europejskiej
- Interpelacja w sprawie potrzeby nowelizacji ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych
- Odpowiedź na interpelację w sprawie weryfikacji orzeczeń trwałych o niepełnosprawności
- Interpelacja w sprawie polityki rządu w stosunku do polskiego systemu bankowego
- Interpelacja w sprawie ograniczenia środków finansowych na działalność domów opieki społecznej oraz ujednolicenia zasad odpłatności za pobyt w tych placówkach